poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Przyjaźń to chyba najlepsze co może spotkać człowieka *__*

Nie ma to jak 3 dni pod rząd z Klaudią. Chyba najlepszy moment wakacji! Oczywiście nie licząc obozu harcerskiego ^.^ Ogólnie pierwszego dnia około godziny 11.00 przyjechałam sobie do Klaudii, na spontana, bo umawiałyśmy się 10 minut wcześniej.. Ale nie ważne. Posiedziałyśmy chwilę na facebooku, jarałyśmy się pedalskim zdjęciem Maćka Kiszko, a potem postanowiłyśmy pojechać do naszego kolegi Sebastiana autobusem, ale wysiadłyśmy na złej pętli i skończyło się na tym, że musiałyśmy wracać na ten sam przystanek z którego odjeżdżałyśmy i czekać kolejne 15 minut. Gdy tak siedziałyśmy na tym przystanku i robiłyśmy sobie durne zdjęcia, zauważyłam chłopaka na rowerze. No to myśle sobie.. znam go. I okazało się że to Łukasz, mój kolega z angielskiego więc jak idiotka zaczęłam drzeć morde " KISIEEEEEEEL!" Bo tak ma na nazwisko. Łukasz się odwrócił i wrzasną "siema" bo był po drugiej stronie ulicy *__*. Wtoczyłyśmy się do tego autobusu i prawie nas wywaliło na dzień dobry, bo był jakiś dziwny kierowca. Poszłyśmy sobie do Białej, i tam znowu spotkałyśmy Kisiela z kolegą, ale tym razem się nie odwrócił. Poszłyśmy do Białej, kupiłyśmy sobie gofry które okazały się ogromne -,- Oczywiście się nim uwaliłam. W sklepie znów widziałyśmy Łukasza, tym razem kiedy do niego pomachałyśmy powiedział " no jeeezuu" xD Następnego dnia Klaudia wbiła do mnie o 17.00 na nocowanie i rozwiązywałyśmy durne testy z Bravo co chwile się rugając. Potem chciałyśmy pójść do naszego kolegi Bartka, ale jak zadzwoniłyśmy do niego to powiedział że  jest na mieście. No więc tak się szwędałyśmy po tym osiedlu i dzwoniłyśmy po ludziach czy są w domach ;D  Ostatecznie wybrałyśmy się do Izy, ale jak do niej przyszłyśmy to jej mama powiedziała że jest u Patrycji na urodzinach. Fu. Poszłyśmy do domu gdzie czekała na nas kolacja czyli parówki. Klaudia się dosłownie na nie rzuciła ;DD Posiedziałyśmy na fejsie, poszłyśmy się kompać, a potem waliłyśmy głową w poduszkę. Dosłownie. Zeszłyśmy na dół aby obejrzeć paranomal Activity 3, i szczerze wyłączyłyśmy po 40 minutach filmu, bo Klaudia się bała <lol> xD a mi się wydawał nudny.. I serio nie polecam, 1 część o wiele lepsza, a ta praktycznie o tym samym. Nie marnujcie czasu, bo mną nie wstrząsnęło. Potem obejrzałyśm "woda dla słoni" i po prostu rewelacja!! *.* Pattinson zagrał świetnie i nawet grał Polaka!! Warto obejrzeć ♥ Jarałyśmy się gdy powiedział po polsku "podnieś nogę" jprdl. PO POLSKU. Gdzieś o 1:30 wróciłyśmy do pokoju i gadałyśmy z płoniakiem jakąś godzine, oczywiście z mojego telefonu ;D Następnego dnia poszłyśmy z Klaudią do kościoła <blee> ale poszłyśmy w sukienkach i jarałyśmy się każdym małym dzieckiem. Potem zjadłyśmy obiad i wybrałyśmy się do Izy, gdzie pokazała nam co dostała w Berlinie i aż zazdraszczałam. Wróciłyśmy od niej, ale przedtem poszłyśmy na "gondolę" na osiedlu Kingi ale okazało się że jej tam nie było . Więc leżałyśmy na trawie. Cały czas praktycznie gadałyśmy :3 Klaudię zabrali rodzice gdzieś tak o 19 i pojechała na obóz :<
Może nie mamy takich samych bransoletek, takich samych koszulek, czy swoich zdjęć w zeszytach, ale wiem że to jest osoba której mogę zaufać i pogadać na każdy temat. Czy to nie jest przyjaźń?
Ave. ♥
Julson.

1 komentarz: