Jestem wściekła i zawiedziona! Umówiłam się z koleżanką do kina, i to 2 dni temu. Wszystko ja ustaliłam, godzinę, film i kino, przychodzę w miejsce spotkania punkt 11.40 a nawet wcześniej, i czekam jak ostatnia idiotka na Igę, która spóźnia się 5, 10 minut.. Ale co tam, poczekam! Film rozpoczyna się o 12.00, jest 11.57. Dobra, trudno, muszę zadzwonić. Dzwonię do niej 15 razy, nie odbiera. Dzwonię do taty żeby zadzwonił do jej taty i spytał czemu Igi nie ma w Heliosie. Tata Igi też nie odbiera! Punkt 12.05 wychodzę z kina wściekła, bo się odstawiłam specjalnie, wzięłam kasę, miałam ochotę na ten durny film. A ona nie odbiera, nie przychodzi nawet, a wcześniej (czyt. 2 dni temu) umawiałyśmy się! Jeśli nie mogła, powinna chociaż zadzwonić godzinę wcześniej... ŻA-ŁO-SNE. Miało być fajnie. :<
Teraz muszę siedzieć w domu, nudzić się przed komputerem bo żadna z koleżanek nie może się ze mną spotkać... Czuję się okropnie samotna.
Wiem co czujesz... :(
OdpowiedzUsuńI jeszcze ta pogoda...
Zapraszam do mnie.
http://i-lovv-moodo.blogspot.com/
ooo nie martw się może jej coś ważnego wypadło ale mogła zadzwonić czy coś :)
OdpowiedzUsuńdodałam się do obserwatorów mam nadzieję, że
zrobisz to samo tutaj na moim blogu
my-style-and-design.blogspot.com/
szkoda że dzień ci się nie ułożył ;((
OdpowiedzUsuńMogłaś iść na ten film jak miałaś ochotę. Czas by ci zleciał i byś się trochę zrelaksowała
OdpowiedzUsuń:P
może po prostu wtedy nie mogła , musicie porozmawiać :) Fajny blog , obserwuję i mam nadziej że to samo zrobisz u mnie na blogu http://zaczynamodnowa01.blogspot.com/ i pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuń