wtorek, 17 lipca 2012

Po obozie!

No, nareszcie wróciłam. Długo mnie nie było, i widzę że coraz więcej osób odwiedza mój blog :3. Bardzo się z tego cieszę. Zacznijmy od początku obozu.
No to tak, przyjechałam na miejsce zbiórki z supermegasmerfastycznie ciężką torbą + śpiwór, no i supermegasmerfastycznie ciężkim dodatkowym plecakiem. Mój brat miał podobną sytuację, też miał supermeg.. etc. Walnęłam wszystko na chodnik obok szkoły i zauważyłam 2 kolezanki ze szkoły. Wszystkie dziewczyny ze szkoły które jako tako kojarzyłam + Weronika ( moja najlepsza przyjaciółka od urodzenia z siostrą Olą) przyjechały i zaczęłyśmy nieśmiało rozmawiać. Autokarem pojechałyśmy do Woszczel - miejsca gdzie obóz miał się odbyć. Spałyśmy w namiotach, takich dużych, leżałyśmy na łóżkach zwanych "kanadyjkami" (wszystko same rozstawiałyśmy). Załatwiało się w Toi Toi'ach, zęby myliśmy w takim korycie, (nie , nie w takim korycie jakim myślicie -.-), a posiłki spożywaliśmy w menażkach w namiocie także, robiącego za jadalnie.(Pewnie myślicie "FUUUUUUJ" ale przypominam że to obóz harcerski) Mogliśmy kąpać się w jeziorze 2 razy dziennie, mieliśmy mnóstwo cudownych gier w lesie, po prostu były cudowne :D Ogólnie codziennie 2 apele, jeden wieczorny i poranny. Było sprawdzanie czystości i mieliśmy jedną wędrówkę do Starych Juch, gdzie nocowaliśmy u Sołtysa w sianie w śpiworach oczywiście ; ). Ludzie cudowni, cudowni drużynowi i przyboczni.  Ogólnie bardzo spodobała mi się ta atmosfera harcerska, piosenki, ogniska.. Chwil takich jakie przeżyłam na obozie nie da się zapomnieć. Po świeczkowisku jakie się odbyło pewnego wieczora postanowiłam że zostanę harcerką i we wrzesniu popędzę do sklepu harcerskiego po śpiewnik. Już nie moge się doczekać kiedy będę mieć mundur. W Woszczelach były śluby obozowe które wzięłam z kolegą Marcina z klasy (ble). Byli tam też ludzie z których wszyscy robili sobie polewkę np. Hajnówka, inaczej człowiek suchar, Artur, Patryk (ten to debil że nie mogę xD). Poznałam przyjaciółki Karolinę i Igę, mojego Guśca ^^, Gabrysię. W następnym roku jadę znowu, postanowione! Mam już nawet plany na zajęcia popołudniowe a mianowicie, harcerstwo, gitara, SZAŁ, angielski, niemiecki. Dużo?

A wy jakie macie plany na następny rok? 
Enjoy ;)

7 komentarzy:

  1. Hm.. Ja planuję poprawić się w ocenach i wyjechać do Egiptu! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie. :D

    Ja jestem weryska16 z zapytaja. Zaobserwowałam twój blog i licze na to, że się odwdzięczysz.

    Zapraszam do mnie http://sitemodels-sm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajniutki blog...;p
    Obserwuje cię i zapraszam do mnie
    http://opowiadanie-1d-boys.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj byłam rok temu na fantastycznym obozie, do tej pory go wspominam :)
    Fajny blog, pozdrawiam
    http://modnieiurodnie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Super blog. ; ) Ja jadę na obóz za 8 dni. ; ) http://zuziaa.blogspot.com/ zapraszam do mnie. ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahahah!
    Woszczelach było super!
    "-Czochraj mnie! Hahaha!
    -Ale on tak nie mówi!
    -Czochraj mnie!"-pamiętasz Pawła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahahahhahahaha! No nie mogę ! Czochranie to był główny punkt programu ;3 Albo ludzka stonoga naszych chłopaków z drużyny ^^

      Usuń